Magazyn bez przepisywania
Zapotrzebowanie wchodzi raz — z maila, harmonogramu, formularza albo z ERP — a stan, dokumenty i sygnał o braku powstają same.
Schemat, nie zrzut z wdrożenia. Nazwy i ilości w przykładzie są zmyślone. Ten sam mechanizm układamy pod Wasz proces, więc u Was będzie wyglądał inaczej.
Od zgłoszenia do wydania
Zasada jest jedna: żadna pozycja nie przechodzi przez ręczne przepisywanie. Człowiek decyduje i akceptuje, dane przenoszą się same.
Stuknijcie kolejne kroki — podświetlona ścieżka pokazuje, dokąd doszły dane.
Co wchodzi, co wychodzi
Wchodzi
- mail albo formularz z budowy
- harmonogram robót albo plan produkcji
- plik ze stanami
- dokument dostawcy
- zamówienie z ERP
Wychodzi
- WZ i PZ
- zaktualizowany stan
- zapotrzebowanie do zakupów
- powiadomienie i ślad w rejestrze
Typowe zadania
- Pozycje wchodzą z maila, harmonogramu, formularza albo z ERP.
- Stany schodzą przy wydaniu, wchodzą przy przyjęciu.
- WZ i PZ powstają z danych, numeracja ciągła.
- Rezerwacja materiału pod zlecenie albo budowę.
- Sygnał o braku, zanim praca stanie.
- Inwentaryzacja: różnice wypisane, nie szukane.
- Zamówienie do dostawcy z brakujących pozycji.
Czego to nie robi
- Nie wymienia programu magazynowego — dokłada przepływ obok.
- Nie zgaduje stanu. Różnicę pokazuje, nie wyrównuje po cichu.
- Nie decyduje o zakupie. Akceptacja zostaje u Was.
Od czego zacząć
W firmie produkcyjnej albo budowlanej najmniejsza wersja to jeden formularz i jedna lista braków.
- Zgłoszenia z budowy wchodzą jednym formularzem.
- WZ powstaje z tego formularza, numeracja ciągła.
- Braki lądują na jednej liście z terminem.
Pytania, które padają najczęściej
Czy musimy zmieniać program magazynowy?
Nie. Najczęściej zostaje program, z którego korzystacie, a przepływ dokładamy obok: dane wchodzą raz i zapisują się tam, gdzie mają trafić. Wymiana systemu jest osobną decyzją, nie warunkiem startu.
Skąd narzędzie wie, że zabraknie materiału?
Porównuje wolny stan i rezerwacje z tym, co jest zaplanowane na najbliższe dni. Kiedy zapotrzebowanie przekracza wolny stan, wysyła sygnał z pozycją, ilością i terminem — zanim praca stanie.
Co, jeśli stan w systemie nie zgadza się z półką?
Przepływ zatrzymuje się i pokazuje różnicę. Osoba wydająca materiał potwierdza albo poprawia ilość, a w rejestrze zostaje kto, kiedy i na jakiej podstawie. Rozbieżności nie da się przeoczyć na koniec miesiąca.
Ile to kosztuje?
Rozliczamy etapami, bez abonamentu. Pierwszy etap wyceniamy po rozmowie, w której widzimy Wasz proces — wcześniej każda kwota byłaby zgadywaniem. Kolejne etapy wchodzą dopiero wtedy, gdy poprzedni działa.
Opowiedzcie, jak dziś wygląda u Was wydanie materiału.
Policzcie, ile kosztuje ręczna robota →